Kontakt z nami

Aktualności

Recenzja: „Godzilla: King Of The Monsters” to bitwa o proporcjach Titanica

Opublikowany

on

Żyjemy naprawdę w czasach bogów i potworów, aw tym przypadku bogów potworów. Minęło pięć lat od pierwszego Legendary Godzilla film i dwa lata od powstania ich „Monsterverse” Kong: Wyspa Czaszek. ZADoprowadzę do tego, co będzie prawdopodobnie jednym z największych filmów Kaiju, jakie kiedykolwiek powstały: Godzilla król potworów.

Zdjęcie za pośrednictwem IMDB

Akcja rozgrywa się pięć lat po niszczycielskiej bitwie Godzilli w San Francisco. Świat pogrąża się w panice, ponieważ coraz więcej „tytanów” zaczyna budzić się z pierwotnego snu. Nie ukrywająca się już organizacja MONARCH próbuje chronić opinię publiczną przed tymi starożytnymi bestiami i utrzymywać je w zamknięciu, ale Alan Jonah (Charles Dance) i jego grupa ekoterrorystów są zdeterminowani, by uwolnić je na świecie i przywrócić rzeczy do naturalnego porządku ”. Porywa naukowiec MONARCH, dr Emmę Russell (Vera Farmiga) i jej córkę Madison Russell (Millie Bobby Brown), aby osiągnąć swoje cele, prowadząc do uwolnienia króla Ghidory, starożytnej bestii o apokaliptycznej mocy. Teraz ojciec Madison i były mąż Emmy, dr Mark Russell (Kyle Chandler), muszą połączyć siły z MONARCHEM i Godzillą, aby położyć kres wojnie kolosalnych bestii, które mogą zniszczyć świat.

Zdjęcie za pośrednictwem IMDB

Konfiguracja bardzo przypomina bardziej klasyczne Godzilla filmy z lat 1960-tych i 70-tych Zniszcz wszystkie potwory, przedstawiający zjednoczoną grupę ludzi, w tym przypadku MONARCHA, próbującą powstrzymać złe potwory i podającą pomocną dłoń naszemu bohaterowi, Godzilli. Obsada dla MONARCH jest imponująca i wciągająca, z powracającymi postaciami / aktorami, takimi jak Ken Watanabe jako dr Serizawa i Bradley Whitford jako dr Rick Stanton. Między postaciami jest dużo zabawnych przekomarzania się, czasem tandetnych, ale daje to filmowi trochę dialogu i ludzi, dla których można kibicować.

Godzilla: król potworów zapewnia to, czego chce każdy fan kaiju: mnóstwo, wiele akcji walki z potworami. W szczególności Godzilla i King Ghidorah rzucają się kilka razy w trakcie filmu wraz z wulkanem Rodanem i Mothrą z „Queen Of The Monsters”. Biorąc pod uwagę rodzaj budżetu, jaki ma ten film, wyglądają spektakularnie i budzą podziw widząc boskie potwory rzucane w śmiertelnej walce. Oczywiście, są one całkowicie CG, w przeciwieństwie do klasycznego stylu filmów Toho „człowiek w garniturze”, co sprawia, że ​​czuje się inaczej. Jest trochę niezdarności w tempie i dialogu między tymi epickimi bitwami, a niektóre zgony zdarzają się zbyt szybko, aby je strawić (nawet gdy postacie zostaną zjedzone), ale zgodnie z serią jest to normalne i pod wieloma względami bezczelność dodaje uroku.

Zdjęcie za pośrednictwem IMDB

Michael Dougherty naprawdę przeszedł samego siebie jako reżyser / współautor scenariusza filmu i pokazuje, że ma wiele serca do Godzilli. Prowadziłem takie ulubione gatunki jak Cukierek albo psikusKrampus nie powinno dziwić, że istnieje wiele odniesień do horrorów i hołdów. Na przykład zwróć uwagę na liczbę placówek MONARCH na Antarktydzie. Jak dobrze, jest całkiem niezłe przygotowanie do przyszłego roku Kong kontra Godzilla przychodzi do nas od Adama Wingarda.

Miałem szczęście, że widziałem Godzilla: król potworów w dwóch różnych formatach: Imax i 4DX. Oczywiście, jeśli chcesz tak epickiego pokazu, jak to tylko możliwe, Imax będzie najlepszym rozwiązaniem. Kiedy Godzilla wyda swój charakterystyczny ryk, powali cię na tyły sali. Jeśli chcesz w pełni zanurzyć się w grze, 4DX zapewnia mnóstwo zabawy i wzbogaca akcję. Kiedy Rodan rzucił beczkę, czułem się, jakbym wirował z tym demonem ognia. Efekty wody, dymu i powietrza dodają również szczegółów, które wprowadzają cię w gorączkę akcji, zwłaszcza, gdy ci bogowie potworów ją rzucają.

Jeśli więc jesteś fanem Godzilli, gigantycznych potworów i tym podobnych, Godzilla: król potworów to film o kaiju, który będziesz chciał zobaczyć w kinach z największym ekranem i najgłośniejszym możliwym dźwiękiem.

Zdjęcie za pośrednictwem IMDB

Recenzja „Wojny domowej”: czy warto obejrzeć?

Kliknij, aby dodać komentarz

Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz Zaloguj

Dodaj komentarz

Kino

Seria filmów „Martwe zło” doczeka się DWÓCH nowych części

Opublikowany

on

Ponowne uruchomienie klasycznego horroru Sama Raimiego wiązało się z ryzykiem dla Fede Alvareza The Dead Zły w 2013 roku, ale to ryzyko się opłaciło, podobnie jak jego duchowa kontynuacja Zło Martwe Powstanie w 2023 roku. Teraz Deadline donosi, że serial doczeka się nie jednego, ale drugiej świeże wpisy.

Wiedzieliśmy już o Sebastiena Vanička nadchodzący film, który zagłębia się w uniwersum Deadite i powinien być odpowiednią kontynuacją najnowszego filmu, ale nie zgadzamy się z tym Franciszka Galluppiego i Zdjęcia z domu duchów realizują jednorazowy projekt osadzony w uniwersum Raimiego, oparty na: pomysł, że Galluppi zwrócił się do samego Raimiego. Koncepcja ta jest trzymana w tajemnicy.

Zło Martwe Powstanie

„Francis Galluppi to gawędziarz, który wie, kiedy trzymać nas w napięciu, a kiedy uderzyć nas wybuchową przemocą” – Raimi powiedział Deadline. „To reżyser, który w swoim debiucie fabularnym wykazuje niezwykłą kontrolę”.

Ta funkcja nosi tytuł Ostatni przystanek w hrabstwie Yuma który ukaże się w kinach w Stanach Zjednoczonych 4 maja. Fabuła opowiada o podróżującym sprzedawcy, który „utknął na wiejskim przystanku w Arizonie” i „zostaje wrzucony w straszliwą sytuację zakładnika po przybyciu dwóch rabusiów na banki, którzy nie wahają się przed użyciem okrucieństwa -lub zimną, twardą stalą - aby chronić ich skrwawioną fortunę.

Galluppi to wielokrotnie nagradzany reżyser filmów krótkometrażowych science fiction i horroru, którego uznane dzieła obejmują m.in Wysokie Piekło Pustynne i Projekt Bliźnięta. Możesz zobaczyć pełną edycję Wysokie Piekło Pustynne i zwiastun Gemini poniżej:

Wysokie Piekło Pustynne
Projekt Bliźnięta

Recenzja „Wojny domowej”: czy warto obejrzeć?

Kontynuuj czytanie

Kino

Wydarzenie „Invisible Man 2” jest „bliżej niż kiedykolwiek”.

Opublikowany

on

Elisabeth Moss w bardzo przemyślanym stwierdzeniu powiedział w wywiadzie dla Szczęśliwy Smutny Zmieszany mimo że wystąpiły pewne problemy logistyczne Niewidzialny człowiek 2 na horyzoncie widać nadzieję.

Gospodarz podcastu Josha Horowitza zapytał o dalsze działania i czy mech i reżyser Leigh Whannell byli o krok bliżej znalezienia rozwiązania umożliwiającego jego wykonanie. „Jesteśmy bliżej rozwiązania problemu niż kiedykolwiek wcześniej” – powiedział Moss z szerokim uśmiechem. Jej reakcję możecie zobaczyć na stronie 35:52 zaznacz na poniższym filmie.

Szczęśliwy Smutny Zmieszany

Whannell przebywa obecnie w Nowej Zelandii, kręcąc dla wytwórni Universal kolejny film o potworach. człowiek-wilk, co może być iskrą rozpalającą niespokojną koncepcję Dark Universe Universalu, która nie nabrała rozpędu od czasu nieudanej próby wskrzeszenia Toma Cruise'a Mumia.

Ponadto w wideo podcastu Moss twierdzi, że tak nie człowiek-wilk film, więc wszelkie spekulacje, że jest to projekt typu crossover, pozostają w powietrzu.

Tymczasem Universal Studios jest w trakcie budowy całorocznego domu duchów Las Vegas który zaprezentuje niektóre z ich klasycznych filmowych potworów. W zależności od frekwencji może to być impuls, którego potrzebuje studio, aby ponownie zainteresować widzów adresami IP ich stworzeń i nakręcić więcej filmów na ich podstawie.

Otwarcie projektu w Las Vegas ma nastąpić w 2025 r., co zbiegnie się z otwarciem nowego, właściwego parku tematycznego w Orlando o nazwie Epicki wszechświat.

Recenzja „Wojny domowej”: czy warto obejrzeć?

Kontynuuj czytanie

Aktualności

Seria thrillerów „Uznani za niewinnych” Jake’a Gyllenhaala ma wcześniejszą datę premiery

Opublikowany

on

Jake Gyllenhaal uważany jest za niewinnego

Limitowana seria Jake’a Gyllenhaala Domniemany niewinny spada w AppleTV+ 12 czerwca zamiast 14 czerwca, jak pierwotnie planowano. Gwiazda, której Zajazd reboot ma zebrał mieszane recenzje na Amazon Prime, po raz pierwszy od czasu swojego pojawienia się na małym ekranie Zabójstwo: Życie na ulicy w 1994 roku.

Jake Gyllenhaal w „Uznanym za niewinnego”

Domniemany niewinny jest produkowany przez David E. Kelley, Zły robot JJ Abramsa, Warner Bros Jest to adaptacja filmu Scotta Turowa z 1990 roku, w którym Harrison Ford gra prawnika pełniącego podwójną funkcję śledczego poszukującego mordercy swojego kolegi.

Tego typu seksowne thrillery były popularne w latach 90. i zwykle zawierały zwroty akcji. Oto zwiastun oryginału:

Zgodnie z Ostateczny termin, Domniemany niewinny nie odbiega daleko od materiału źródłowego: „…the Domniemany niewinny serial będzie eksplorować obsesje, seks, politykę oraz siłę i granice miłości, gdy oskarżony walczy o utrzymanie rodziny i małżeństwa”.

Następnym krokiem dla Gyllenhaala jest Guy Ritchie film akcji pt W Szarości premiera zaplanowana na styczeń 2025.

Domniemany niewinny to ośmioodcinkowy, limitowany serial, który będzie emitowany w AppleTV+ od 12 czerwca.

Recenzja „Wojny domowej”: czy warto obejrzeć?

Kontynuuj czytanie