Kontakt z nami

Aktualności

Recenzja filmu: „Cukierki diabła”

Opublikowany

on

„The Devil's Candy” to entuzjastyczny horror wyreżyserowany przez tasmańskiego reżysera Seana Byrne'a z chwalonego przez krytyków filmu „The Loved Ones” z 2015 roku.

Tutaj przyjmuje inne podejście do gatunku, poświęcając krew i wnętrzności swojego inauguracyjnego dzieła i zastępując je atmosferą i kierownictwem artystycznym. Rezultat nie jest tak brutalny, jak większość thrillerów o zjawiskach nadprzyrodzonych, ale zasługuje na spojrzenie, choćby po to, aby zobaczyć potencjał, który ten reżyser z pewnością zaprezentuje w przyszłości.

Ta historia dotyczy Hellmanów, rodziny wolnych rodziców i ich nastoletniej córki, którzy kupują dom w odległej części Teksasu.

Legalnie przebywający agent nieruchomości musi ich poinformować, że w historii domu miało miejsce zabójstwo, które rozgrywa się w sekwencji otwierającej film, ale nie podaje żadnych innych szczegółów.

Nie mogąc przepuścić świetnej ceny, wprowadzają się do domu, mimo że jest on znacznie dalej od miejskiego zgiełku, niż matka czuje się komfortowo.

To niefortunna decyzja, ponieważ oryginalny zabójca Ray Smiley (Pruitt Taylor Vince) wciąż błąka się po mieście, słysząc w głowie diabła intonującego starożytne pisma święte, które może stłumić tylko grając głośne gitarowe riffy i zabijając dzieci.

Wraca do swojego starego domu, aby dręczyć rodzinę, podczas gdy tata próbuje dowiedzieć się, dlaczego ma przerwy w dostawie prądu, co skutkuje naprawdę niepokojącymi, ale mistrzowskimi dziełami sztuki.

The Devil's Candy nie jest horrorem, szokiem, który wyczołgała się z telewizora, raczej Bryne poświęca swój czas, aby dać całej swojej ekipie szansę zaprezentowania swoich prac, zwłaszcza cierpiącego głównego bohatera, Jessego (Ethan Embry). poprzez przesiedlenie, artystyczne zmagania i więź ojca z córką.

Ich córka Zooey, grana przez Kiarę Glasco, jest na etapie buntu, ale tak naprawdę nie ma nic do wyzwania, ponieważ jej rodzice są już bardziej tolerancyjni niż większość.

Cukierek diabła

Tata jest artystą z problemami i ma mnóstwo niedocenionych pomysłów, podczas gdy mama Astrid (Shiri Appleby) wydaje się robić swoje iz jakiegoś powodu nigdy nie może odebrać córki ze szkoły; ta odpowiedzialność spada na tatę i czasami nie może tego zrobić dobrze.

Reżyser prawdopodobnie nie będzie miał mi za złe, że zwróciłem uwagę, że jego główna rola jest niesamowicie podobna do Matthew McConougheya, a co więcej, do anglocentrycznego oblicza Jezusa Chrystusa. I ma to sens, jeśli subtelnie doceniasz walkę dobra ze złem (i nie tak subtelnie, tata ma na imię Jesse Hellman) fabuły.

Jesse musi przejść od nieumytego, poplamionego akrylem konceptualisty do zdezorientowanego członka rodziny, nawiedzanego przez niepokojące wizje. Próbuje również chronić swoją rodzinę przed Rayem Smilie ubranym w czerwony dres, który prześladuje jego córkę z malintentem i dużą piłą do gałęzi.

Całe to napięcie jest doskonale przedstawione przez Embry'ego, podobnie jak wyścig o uprowadzenie córki przez Raya, istnieje również pilna potrzeba odkrycia, dlaczego nagle ma wizje i maluje demony na motylach.

Wygląda na to, że córka jest trochę wyrzutkiem społecznym, przedkłada acid metal i klasyczny hard rock nad wszystko inne. Jest integralną częścią fabuły i ma dość napiętą scenę z taśmą klejącą, ale to jest film Embry'ego i Byrne wie, że to tam powinien pozostać w centrum uwagi.

W przeciwieństwie do pornograficznego debiutu reżysera The Loved Ones, w którym horror pochodzi od socjopatów rozkoszujących się sztuką okaleczania, poniżania i kanibalizmu, The Devil's Candy przyjmuje odwrotne podejście, w którym zdjęcia, kierownictwo artystyczne i ton niemal służą reżyserowi za kołowrotek i skutecznie powiedz widzom, że może nie ma rzeczy, z którą nie poradziłby sobie z przerażającym urokiem.

In Bliscy, Byrne oddał hołd Stanleyowi Kubrickowi Lśnienie z wykorzystaniem tapety kuchennej wzorowanej na kultowej wykładzinie Overlook.

Tutaj jego odniesienia są pozostawione urządzeniom jego leada. Embry musi skierować esencję Jacka Torrance'a, aby Byrne mógł nawiązać połączenie. Być może jest to hołd nie tylko dla Kubricka, ale także dla Nicholsona.

Chociaż „The Devil's Candy” nie przysporzy ci koszmarów, z każdym starannie wykadrowanym ujęciem i występem Embry'ego widać jasno, że Byrne jest mistrzem stojącym za podium, prowadzącym każdą sekcję rzeczy sprawną i pewną ręką. A wszyscy obserwujący pałeczkę są w swojej roli perfekcyjni.

Odchodząc od „The Devil's Candy” zastanawiałem się, co mnie bardziej ekscytuje; Kolejna reżyserska praca Byrne'a czy kolejna rola Embry'ego.

„The Devil's Candy” to stylowy thriller wyreżyserowany przez kogoś, kto ewidentnie prowadzi napięty statek.

Recenzja „Wojny domowej”: czy warto obejrzeć?

Kliknij, aby dodać komentarz

Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz Zaloguj

Dodaj komentarz

Kino

Seria filmów „Martwe zło” doczeka się DWÓCH nowych części

Opublikowany

on

Ponowne uruchomienie klasycznego horroru Sama Raimiego wiązało się z ryzykiem dla Fede Alvareza The Dead Zły w 2013 roku, ale to ryzyko się opłaciło, podobnie jak jego duchowa kontynuacja Zło Martwe Powstanie w 2023 roku. Teraz Deadline donosi, że serial doczeka się nie jednego, ale drugiej świeże wpisy.

Wiedzieliśmy już o Sebastiena Vanička nadchodzący film, który zagłębia się w uniwersum Deadite i powinien być odpowiednią kontynuacją najnowszego filmu, ale nie zgadzamy się z tym Franciszka Galluppiego i Zdjęcia z domu duchów realizują jednorazowy projekt osadzony w uniwersum Raimiego, oparty na: pomysł, że Galluppi zwrócił się do samego Raimiego. Koncepcja ta jest trzymana w tajemnicy.

Zło Martwe Powstanie

„Francis Galluppi to gawędziarz, który wie, kiedy trzymać nas w napięciu, a kiedy uderzyć nas wybuchową przemocą” – Raimi powiedział Deadline. „To reżyser, który w swoim debiucie fabularnym wykazuje niezwykłą kontrolę”.

Ta funkcja nosi tytuł Ostatni przystanek w hrabstwie Yuma który ukaże się w kinach w Stanach Zjednoczonych 4 maja. Fabuła opowiada o podróżującym sprzedawcy, który „utknął na wiejskim przystanku w Arizonie” i „zostaje wrzucony w straszliwą sytuację zakładnika po przybyciu dwóch rabusiów na banki, którzy nie wahają się przed użyciem okrucieństwa -lub zimną, twardą stalą - aby chronić ich skrwawioną fortunę.

Galluppi to wielokrotnie nagradzany reżyser filmów krótkometrażowych science fiction i horroru, którego uznane dzieła obejmują m.in Wysokie Piekło Pustynne i Projekt Bliźnięta. Możesz zobaczyć pełną edycję Wysokie Piekło Pustynne i zwiastun Gemini poniżej:

Wysokie Piekło Pustynne
Projekt Bliźnięta

Recenzja „Wojny domowej”: czy warto obejrzeć?

Kontynuuj czytanie

Kino

Wydarzenie „Invisible Man 2” jest „bliżej niż kiedykolwiek”.

Opublikowany

on

Elisabeth Moss w bardzo przemyślanym stwierdzeniu powiedział w wywiadzie dla Szczęśliwy Smutny Zmieszany mimo że wystąpiły pewne problemy logistyczne Niewidzialny człowiek 2 na horyzoncie widać nadzieję.

Gospodarz podcastu Josha Horowitza zapytał o dalsze działania i czy mech i reżyser Leigh Whannell byli o krok bliżej znalezienia rozwiązania umożliwiającego jego wykonanie. „Jesteśmy bliżej rozwiązania problemu niż kiedykolwiek wcześniej” – powiedział Moss z szerokim uśmiechem. Jej reakcję możecie zobaczyć na stronie 35:52 zaznacz na poniższym filmie.

Szczęśliwy Smutny Zmieszany

Whannell przebywa obecnie w Nowej Zelandii, kręcąc dla wytwórni Universal kolejny film o potworach. człowiek-wilk, co może być iskrą rozpalającą niespokojną koncepcję Dark Universe Universalu, która nie nabrała rozpędu od czasu nieudanej próby wskrzeszenia Toma Cruise'a Mumia.

Ponadto w wideo podcastu Moss twierdzi, że tak nie człowiek-wilk film, więc wszelkie spekulacje, że jest to projekt typu crossover, pozostają w powietrzu.

Tymczasem Universal Studios jest w trakcie budowy całorocznego domu duchów Las Vegas który zaprezentuje niektóre z ich klasycznych filmowych potworów. W zależności od frekwencji może to być impuls, którego potrzebuje studio, aby ponownie zainteresować widzów adresami IP ich stworzeń i nakręcić więcej filmów na ich podstawie.

Otwarcie projektu w Las Vegas ma nastąpić w 2025 r., co zbiegnie się z otwarciem nowego, właściwego parku tematycznego w Orlando o nazwie Epicki wszechświat.

Recenzja „Wojny domowej”: czy warto obejrzeć?

Kontynuuj czytanie

Aktualności

Seria thrillerów „Uznani za niewinnych” Jake’a Gyllenhaala ma wcześniejszą datę premiery

Opublikowany

on

Jake Gyllenhaal uważany jest za niewinnego

Limitowana seria Jake’a Gyllenhaala Domniemany niewinny spada w AppleTV+ 12 czerwca zamiast 14 czerwca, jak pierwotnie planowano. Gwiazda, której Zajazd reboot ma zebrał mieszane recenzje na Amazon Prime, po raz pierwszy od czasu swojego pojawienia się na małym ekranie Zabójstwo: Życie na ulicy w 1994 roku.

Jake Gyllenhaal w „Uznanym za niewinnego”

Domniemany niewinny jest produkowany przez David E. Kelley, Zły robot JJ Abramsa, Warner Bros Jest to adaptacja filmu Scotta Turowa z 1990 roku, w którym Harrison Ford gra prawnika pełniącego podwójną funkcję śledczego poszukującego mordercy swojego kolegi.

Tego typu seksowne thrillery były popularne w latach 90. i zwykle zawierały zwroty akcji. Oto zwiastun oryginału:

Zgodnie z Ostateczny termin, Domniemany niewinny nie odbiega daleko od materiału źródłowego: „…the Domniemany niewinny serial będzie eksplorować obsesje, seks, politykę oraz siłę i granice miłości, gdy oskarżony walczy o utrzymanie rodziny i małżeństwa”.

Następnym krokiem dla Gyllenhaala jest Guy Ritchie film akcji pt W Szarości premiera zaplanowana na styczeń 2025.

Domniemany niewinny to ośmioodcinkowy, limitowany serial, który będzie emitowany w AppleTV+ od 12 czerwca.

Recenzja „Wojny domowej”: czy warto obejrzeć?

Kontynuuj czytanie