Strona główna Horror Rozrywka Wiadomości Recenzja: „Unhuman”, A Blumhouse After School Special

Recenzja: „Unhuman”, A Blumhouse After School Special

by Kelly McNeely
1,585 widoki
Nieludzkie

Jako najnowszy film w ośmio-obrazowym, tv-filmowym partnerstwie EPIX i Blumhouse Television, Nieludzkie z dumą otwiera się kartą tytułową z tytułem „Blumhouse Afterschool Special”. Film z dumą pochyla się nad tym szczególnym deskryptorem, rzucając opowieść o moralności nastolatków, która sprawia, że Nieludzkie więcej niż tylko typowa taryfa zombie. 

Nieludzkie śledzi grupę uczniów na wycieczce szkolnej, która poszła okropnie nie tak. Ich autobus jest wykolejony w drodze, a zgrabna mieszanka odmieńców i popularnych dzieciaków musi odłożyć na bok dzielące ich różnice, by zjednoczyć się przeciwko rosnącej grupie nieludzkich dzikusów.

Akcja filmu na pierwszy rzut oka wydaje się rozgrywać pod koniec lat 90-tych. Ale wtedy ktoś wyciąga iPhone'a i zdajesz sobie sprawę, że moda jest cykliczna, a cała sceneria filmu jest rekordowa, podczas gdy zdajesz sobie sprawę, że jesteś tylko starszym pokoleniem, który robi szalone przypuszczenia. 

W roli głównej Brianne Tju (Wiem co zrobiłeś zeszłego lata), Benjamin Wadsworth (Twój honor), Uriah Shelton (Zakręcony) i Ali Gallo (Życie seksualne dziewczyn z college'u), Nieludzkie pokazuje stereotypowe archetypy nastolatków, które dobrze znamy. Kolory i elementy użyte w projekcie kostiumów sprawiają, że ich osobowości i role są natychmiast rozpoznawalne. Jego W ramach projektu Breakfast Club dla nastolatków z pokolenia Z, którzy lubią trochę krwi w swoich komediach o dojrzewaniu. 

Nieludzkie to krzyk nastolatków dla współczesności. Dzięki tematom, które dotyczą zastraszania, prawdziwej wartości i złamanego serca przyjaźni oraz toksycznych uprawnień, deskryptor Afterschool Special faktycznie działa tutaj dobrze. Odnosi się do bardziej przewidywalnego słonia w pokoju i dodaje trochę satyrycznego elementu. 

Wyreżyserowane przez Marcusa Dunstana (Kolekcjoner trylogia) i napisany przez Dunstana i Patricka Meltona (duet pisarski stojący za Uczta i Piła IV przez VI), nastoletni horror kroczy znanym gruntem, ale pozwala mu się wykoleić i – w ten sposób – staje się ciekawszym filmem, który oferuje głębszą rozmowę. 

Dunstan i Melton naprawdę koncentrują się na elemencie zastraszania jako wyuczonej lekcji. Ale – co ważniejsze – odnoszą się do długotrwałych skutków znęcania się i tego, jak może się to manifestować w jeszcze bardziej niebezpieczny sposób. 

W filmie jest dużo nadziei i serca. Z końcowym podkładem głosowym, który wydaje się prosto z filmu Johna Hughesa, Nieludzkie znajduje przyjaciół, których poznaliśmy po drodze. Otwiera się na złożoność osobowości; kim myślimy, że jesteśmy i kim staramy się być i jak to nie zawsze zgadza się z tym, jak prezentujemy się innym. 

Jak każda dobra historia dla nastolatków, Nieludzkie ma optymistyczny rdzeń, który prowadzi do samopoznania. Osobiste oceny kierują się aktami przemocy, a akceptacja rodzi się z wraku. 

Przesłanie przeciwko nękaniu jest nieco zagmatwane przez liczne (udane) próby uczłowieczenia łobuzów, ale dodaje empatyczny i zaskakująco nowoczesny element do Nieludzkie wykracza to poza stereotypowe stereotypy, które można znaleźć w niektórych horrorach z lat 80. Jej części mogą być bardzo kumbaja-wokół-ogniska, ale bądźmy szczerzy, w świecie, który może być ciemny i odosobniony, miło jest widzieć ten blask. 

Tonalnie nie jest tak silny, jak inne prace Dunstana. Ale jako dodatek do zajęć pozalekcyjnych Nieludzkie trafia w swój nastoletni cel. To bezczelna, krwawa bijatyka ze stylizowanym ciosem. Fani horrorów dla nastolatków zasługują na taki łatwo dostępny chaos. 

Nieludzkie będzie dostępny w wersji cyfrowej 3 czerwca w Paramount Home Entertainment. Czekajcie na mój wywiad ze współscenarzystą i reżyserem Marcusem Dunstanem.

Nieludzkie