Strona główna Horror Entertainment News Recenzja: „Czarna woda: Otchłań” flądry w ciemności

Recenzja: „Czarna woda: Otchłań” flądry w ciemności

by Jacob Davison

W drapieżnikach i klęskach żywiołowych jest coś, co naprawdę uderza w pierwotną psychikę. Jako gatunek doszliśmy do punktu, w którym nie musimy się martwić, że coś nad nami w łańcuchu pokarmowym może nas ugryźć. Jednak strach pozostaje. To również wyjaśnia, dlaczego incydenty ataków zwierząt w prawdziwym życiu są tak warte opublikowania. Za każdym razem, gdy niedźwiedź lub rekin atakuje kogoś, to nagłówek. Tak było w przypadku, gdy w 2003 roku trójka młodych ludzi wyszła na pustynię północnej Australii i została oblężona przez żarłocznego krokodyla. To posłużyło jako podstawa do filmu z 2007 roku, Black Water. Teraz, jakieś 13 lat później, na odludziu z Czarna Woda: Otchłań.

 

Wracając do północnej Australii, Jennifer (Jessica McNamee), zachęcana przez swojego śmiałego chłopaka Erica (Luke Mitchell) i przyjaciół Yolandę, Viktora i Casha (Amali Golden, Benjamin Hoetjes, Anthony J. Sharpe), decydują się na zabawę w pustynia. Zejście do nowo utworzonego i pozornie nietkniętego systemu jaskiń. Jak by nieszczęście, uderzyła burza, zalewając jaskinie i zamykając je. A jakby tego było mało, mają do czynienia z kilkoma bardzo głodnymi gadzimi gośćmi.

Zdjęcie za pośrednictwem IMDB

Reżyser Andrew Traucki współreżyserował oryginalną historię przetrwania krokodyli w Black Water i pracował nad podobnym izolowanym niebezpieczeństwem dla zwierząt Reef z udziałem pływaków kontra rekiny. Teraz, powracając solo, wrócił do swoich korzeni dzięki tej duchowej kontynuacji. Niestety, pomimo potencjału scenerii i fabuły oraz odwiecznego terroru krokodyli, film nie jest tak fascynujący. W ślad za takimi filmami jak Czołgać się  47 metrów w dół który zdołał podnieść stawkę na tak wysoki poziom, jak tylko mógł. Więc gdy Czarna woda: Otchłań ma ciekawą przesłankę, która obiecuje wiele niebezpieczeństw, akcja i horror krokodyli mają tendencję do ciągnięcia się.

Głównym tematem fabuły często jest wiele dysfunkcji i walk bohaterów, którzy walczą o przetrwanie. Co jest dobre, aby bardziej wypełnić głębię ich postaci, ale jednocześnie wpada w operę mydlaną jak dramat. Takich jak wyzdrowienie Viktora z raka i niektóre raczej jawne zwroty akcji w związkach między bohaterami i objawieniami. I spójrzmy prawdzie w oczy, jesteśmy tutaj dla potworów, w tym przypadku krokodyli. Ze względu na sposób, w jaki film jest kręcony, nie dostajemy ich tak dużo, jak byśmy chcieli, a przerażenie nie jest w pełni skuteczne.

Niektóre z moich ulubionych scen w filmie są właściwie na początku swego rodzaju prologu. Kilku japońskich turystów (Louis Toshio Okada, Rumi Kikuchi) kłóci się na odludziu, kiedy przypadkowo uderzają w systemy jaskini krokodyli poniżej. Mimo krótkiego charakteru zapewnia prawdziwy zastrzyk adrenaliny. A film robi dobry użytek z Szczęki jak credo, im mniej widzisz, tym jest bardziej przerażające. Niektóre z bardziej napiętych momentów są, gdy postacie muszą brodzić przez okupowane wody, nie wiedząc, kiedy zaatakuje jedna z tych łuskowatych bestii.

To nie jest naprawdę przełomowe, ale jeśli masz ochotę na krótką opowieść o spelunkerach kontra krokodyle pod ziemią, to jest dla Ciebie.

Czarna Woda: Otchłań trafia na VOD 7 sierpnia 2020 r

Zdjęcie za pośrednictwem IMDB

Podobne posty

Translate »